Terminem terra sigillata pierwotnie określało się konkretny rodzaj ceramiki rzymskiej o charakterystycznej czerwonej, połyskliwej barwie. Poza barwą, cechą szczególną była gładka i zdobiona w różnoraki sposób powierzchnia wyrobów i właśnie od owych zdobień, obrazków, stempelków (sigilla) wzięła swą nazwę - dosłownie ziemia stemplowana. Nazwa więc nie określa tego, że terra sigillata jest gliną uszczelniającą (zastemplowana), choć zastosowana na porowatych, chudych glinach, przyczynia się do wzrostu szczelności.

Obecnie w popularnym zastosowaniu jest terra sigillata rozumiana jako rodzaj polewy, którą zdobi się naczynia, zarówno przez nadanie konkretnego koloru jak i przez stworzenie gładkiej powierzchni bez użycia szkliwa. Można ją natryskiwać, polewać nią lub zanurzać w niej czerep. W większości przypadków terra sigillata używamy na surowym, podsuszonym wyrobie - zastosowanie ma zasada użycia angoby. Niemniej znaleźć można opisy technik gdzie działamy dopiero po wypale na biskwit (najczęściej będzie to jakaś odmiana raku).
Podstawowym składnikiem terra sigillata jest bardzo drobno zmielona (sproszkowana) glina. Wykorzystanie jasnej gliny pozwala umożliwia uzyskanie w późniejszym czasie szerszej palety kolorów np.: poprzez dodanie do mieszanki barwników ceramicznych. Mieszanina drobnych cząsteczek gliny z wodą tworzy polewę, która bardzo dobrze wiąże się z powierzchnią glinianego wyrobu. Dodatkowo, szczególnie w przypadku glin szamotowych a więc porowatych, tworzy gładką warstwę wyrównującą a po przepolerowaniu można uzyskać jedwabistą i lśniącą powierzchnię.
Naczynie pokryte terra sigillata, polerowane a następnie poddane wypałowi (sagar) w obecności tlenków metali dzięki czemu powstały niepowtarzalne, nieregularne wzory.
Alex Mandli.
Dochodzimy więc do momentu, w którym terra sigillata jawi się jako jakiegoś rodzaju polewa, rzadsza od angoby a gęstsza od szkliwa stosowanego do polewania czy zanurzania. W dodatku najlepiej jak będzie miała brązowo - czerwony kolor, wtedy bowiem będzie nawiązywać do tradycji greckich lub rzymskich wyrobów ceramicznych. W tym miejscu okazuje się, że wcale nie trzeba znać super dokładnego przepisu na sigillatę, wystarczy trochę poeksperymentować z samą gliną i jej konsystencją. To podejście znajduje najczęściej zastosowanie we wszystkich rodzajach tzw. alternatywnych technikach wypałów, które raczej przypominają pierwotne wypały przy użyciu żywego ognia. Cały proces, a więc eksperymentowanie ze składem polewy np.: poprzez stosowanie tlenków metali, oraz żywiołowość, nieprzewidywalność działania ognia, w rezultacie daje niepowtarzalne i fascynujące efekty.
Pierwszym przepisem, tym niedokładnym, na wyczucie itp. będzie po prostu mieszanina wody i drobno zmielonej, wysuszonej uprzednio gliny. (pamiętamy o pierwotnym pochodzeniu Terra sigillata, która po prostu była bardzo tłustą gliną, którą polerowano przed wypałem, podnosząc jej walory estetyczne i użytkowe - szczelność ). Jeśli zastosuje się glinę kolorową nie ma sensu domieszać do niej barwników lub tlenków, w przypadku gliny jasnej aby uzyskać konkretny kolor można posiłkować się proszkowymi pigmentami ceramicznymi. Dodajemy ok 10% masy samej gliny.
Drugim podejściem jest swego rodzaju standaryzacja, a więc dążenie do uzyskiwania powtarzalnych efektów w pracy z gliną; do uzyskiwania takich samych efektów raz za razem. Dla takiego podejścia ważne jest aby terra sigillata zawsze była taka sama. (o takim samym składzie i konsystencji). Potrzebny jest więc dokładny przepis (skład, składniki) oraz algorytm postępowania (powtarzalne kroki), który w efekcie pozwoli uzyskać polewę jaką będzie można zastosować do zdobienia naczyń. Co więcej - stosowanie się do takiego algorytmu pozwala na uzyskiwanie takiego samego produktu za każdym razem. Poniżej dwa przepisy z książki Alternative Kilns & Firing Techniques James C. Watkins & Paul Andrew Wandless.
1. Terra Sigillata do biskwitu i surowej gliny.
Terra Sigillata, gdy już zostanie zmieszana z wodą (czyli wszystkie składniki i woda), powinna trochę odstać - można przyjąć, że minimum dobę aby się rozwarstwiła tzn. wytworzą się wyraźne warstwy, z których tą najwłaściwszą będzie ta środkowa. Górną warstwę będzie stanowiła woda a dolną cięższe frakcje gliny, mocniej osiadające (z całej mieszaniny interesuje nas oczywiście tylko sigillata ale można by wykonać próbę czy dolna substancja nadaje się do odlewania w formach gipsowych). Dobrze jest więc mieszać sigillatę w transparentnym pojemniku np.: plastikowym wiaderku.
Składniki: 205,5 g mielonej gliny, 172,5 g kaolinu, 2,4 l wody, 30ml szkła wodnego (40% do kupienia w każdym markecie typu Cas.....ma. :) )
Glinę i kaolin należy dokładnie mechanicznie wymieszać z wodą. powoli dodawać szkło wodne. Całość przelać do pojemnika, przykryć i pozostawić na 4 dni.
Z czasem, gdy pojemnik będzie stał nieruchomo, wytworzą się w nim 3 warstwy. Warto go już na początku postawić w takim miejscu, w którym będzie można ustawić jeszcze jeden pojemnik obok ale nieco niżej. Po tym jak dojdzie do rozwarstwienia, przy pomocy giętkiej rurki "ściągamy" sigillatę. Najprościej będzie na wstępnie wypełnić rurkę czystą wodą i zatkać palcami oba końce a następnie jeden koniec umieścić w środkowej warstwie mieszanki a drugi w pojemniku niżej. Po odetkaniu końców sigillata spłynie do niższego pojemnika.
Kirby's Flat Pottery, Yackandandah
2. Terra Sigilata do surowej gliny.
Składniki: 1120,6 g mielonej gliny, 316g kaolinu, 48,5g bentonitu, 7,5g szkła wodnego, 3,3l wody.
Wymieszać, odstawić na min 24godz. i "ściągnąć" terra sigillata.
Na koniec jeszcze jeden, prosty przepis: 3l wody, 1,5 kg mielonej gliny, 25g szkła wodnego. Dalej należy postępować według opisu powyżej. Można eksperymentować z kolorami stosując tlenki metali lub węglany metali oraz pigmenty ceramiczne w proszku.